Tunel.txt

(0 KB) Pobierz
Tunel

Autor: Jan Brzękowski
 
W czerń rury wpłynšł pocišg jak rzeka,
W suchym zatrzasku ciemnoci przepadł.

Dyszał i sapał parowóz w ciszy
Obitej nocš podłużnej niszy.

Strach chwytał gardło dłoniš kocistš
I coraz mocniej palce zaciskał.

Pocišg, jak ja, dał gwizd o ratunek
Tunel minšł i wpłynšł w poranek.
 
Tętno, 1925
Zgłoś jeśli naruszono regulamin