Katowice-Olsztyn 23.15.txt

(0 KB) Pobierz
Katowice-Olsztyn 23.15

Autor: Jacek Podsiadło

Pocišg przedzierał się przez noc
jak niezmordowany łamacz szyfrów.

Ulizany młodzieniec w końcu korytarza
głono opowiadał bardzo kiepski dowcip
grubej dziewczynie.
Ja jadłem kanapkę z białym serem.

Potem pili piwo
a ja jadłem drugš kanapkę.

Kiedy rozmawiali z konduktorem,
jadłem trzeciš.

Kiedy ja całował,
nie miałem już kanapek.
Nie czułem głodu ni sytoci.
Nie czułem nic.

z tomu W lunaparkach smutny, w lunaparkach mieszny
Zgłoś jeśli naruszono regulamin