Express Warszawa - Władywostok ( Ekspres Warszawa - Władywostok, Potpourri piosenek rosyjskich ) Autor: Andrzej Włast Hej, ten pocišg mknie, jak strzała Jeden przedział, dziesięć dni Wzdłuż przecięta Rosja cała Spoza okien miga mi A w przedziale towarzysze Chórem mi piewajš wcišż W takt parowóz ciężko dyszy I wagonów pełznie wšż Ech, sšsiad Piotr na imię ma I na bałałajce gra O miłoci mówi mi Jak to w drodze pięknie brzmi Kołysze wagon do snu błogiego Z towarzyszami godziny biegš I wszędzie kwitnie idea czysta Dla cudzoziemki adin trista (?) Sšsiad próbował mnie I agitował mnie Prasš częstował mnie I mówił tak: Ty zostań z nami tu Bolszewikami stu Choć le czasami tu Jam wolny ptak (hehehehehehehe, dobre...) Lecz oto Moskwa, gwar i ruch Mój drugi sšsiad, młody zuch Żegnajšc się drży cały z tremy Sczastliwej puti, życzy mi Napisze co za kilka dni I daje białe chryzantemy A pocišg mknie dalej I w słońce i w mrok Czerwone plakaty Wołajš co krok A wszystko zagłusza Szum pary i gwizd To Rosja jest Jakš chcę mieć ... turist Stop! Już granica kraju Żegnaj, żegnaj bolszewicki raju Raz, dwa, rewizja celna Do bufetu idę jeć Jaki goć ... Tawariszcz i gra na charmonijce Chociaż już mocno w głowie ma Lecz ... że aż ha! Hej, ten pocišg mknie jak strzała Jeden przedział, dziesięć dni W pół przecięta Rosja cała Spoza szyb mignęła mi
Kerk57