Consumed - Skyla Madi, 1-7.pdf
(
920 KB
)
Pobierz
Tłumaczenie nieoficjalne: Kaasiaax3
Korekta: wanileczka
1
Tłumaczenie nieoficjalne: Kaasiaax3
Korekta: wanileczka
Consumed
Sky l a M a di
Olivia James nigdy nie była tą, która igrała z ogniem, bynajmniej do
czasu, aż w jej życiu pojawia się Seth Marc - pewny siebie, seksowny
wojownik z siłowni jej ojca. Jest ogromnie irytujący, obrzydliwie
uzależniający i nie wygląda na to, że może się go pozbyć. Niedawno
pojawił się w mieście, a jego imię już jest na ustach każdego. Jest typem
faceta, przed którym wasze mamy was ostrzegały - typ, który
pozostawia za sobą rzędy złamanych serc i upatrzył sobie właśnie
Olivię.
Olivia nigdy nie spotkała kogoś tak dezorientującego jak Seth, a jego raz
zimne, raz ciepłe nastawienie sprawia, że nogi się pod nią uginają.
Nigdy w swoim życiu nie chciała tak bardzo kogoś dotknąć, ale po
ostatnim zakończeniu długotrwałego związku, rozpoczęcie kolejnego
jest czymś, czego wolałaby uniknąć.
Zdeterminowana jego dotyku, ale nie pozwalając mu zajść jej za skórę,
Olivia rozpoczyna najbardziej ekscytującą przejażdżkę jej życia.
2
Tłumaczenie nieoficjalne: Kaasiaax3
Korekta: wanileczka
ROZDZIAŁ 1
O
D: BLADE, 19:23
Hej, kochanie. Nie dotrę na obiad. Wychodzę razem z chłopakami. Nie
czekaj na mnie. x
Świetnie, no kurwa, świetnie.
Wrzucam telefon
z powrotem do
torebki
i
sfrustrowana
zachowaniem Blade'a rozglądam się po pomieszczeniu. Smutne jest, że
to nie pierwszy raz, kiedy mnie wystawił. To już trzeci raz w tym
miesiącu, kiedy zostawia mnie samą w restauracji Salsa's Mexican,
czekającą na niego, ponieważ on woli „spotykać się ze swoimi
chłopakami” niż ze swoją dziewczyną, z którą jest sześć lat. Co gorsze,
kelner, który od godziny podchodzi do mojego stolika, pytając, czy chcę
złożyć zamówienie, to ten sam pieprzony kelner, który obsługiwał mnie
również podczas ostatnich dwóch razów, gdy Blade mnie wystawił.
Patrzę w kierunku baru i napotykam chłopięcą twarz i niebieskie oczy
kelnera. Spogląda na mnie ze współczuciem. Speszona szybko patrzę w
dół na menu, pozwalając, by moje długie, czekoladowe włosy zasłoniły
twarz. Jedynie wyraźne chrząknięcie obok mnie powoduje,
spoglądam z zza włosów.
- Jest pani gotowa, by złożyć zamówienie? - pyta młody kelner,
przebiegając palcami przez swoją długą, blond grzywkę.
- Uch. – Rumieniec pojawia się na moich policzkach i wzdrygam
się na myśl o tym, jaka muszę być czerwona. - Nie, przepraszam... Mój
partner nie przyjdzie.
3
że
Tłumaczenie nieoficjalne: Kaasiaax3
Korekta: wanileczka
Podnoszę się i poprawiam moją krótką, czarną sukienkę. Zakładam
pasujący do niej płaszcz, który ściągam z oparcia krzesła i układam go
na ramionach. Biorę torebkę ze stolika i szybko kieruję się do drzwi.
Rumienię się i mogę przyrzec, że czuję na sobie oceniające spojrzenia
wszystkich w restauracji.
Na
zewnątrz
powietrze
jest
zaskakująco
zimne.
Dziwne,
zważywszy na fakt, że powinniśmy mieć już wiosnę. Zimne powietrze
sprawia, że mój nos gwałtownie się porusza i czuję, jak ochładzają się
moje zarumienione policzki. Stukam wysokimi obcasami o beton, kiedy
idę
przez
parking.
Zawsze
uważałam
bezwietrzną
pogodę
za
uspokajającą, ale dzisiaj jest zimno i aura nie jest na tyle dobra, by
uspokoić wzburzony sztorm w moim wnętrzu.
Mój cień odbija się w niebieskim lakierze mojego sedana, gdy
otwieram samochód i wsiadam do niego. Z warknięciem rzucam torebkę
na siedzenie pasażera. Łzy palą mnie, ale nie pozwalam im spłynąć. Nie
zamierzam już więcej przez niego płakać. Pochylam się i pospiesznie
przeszukuję zawartość mojej torebki, aż znajduję telefon. Szukam jego
imienia w kontaktach i wybieram połączenie. Nie odbiera i zostaję
przywitana przez jego pocztę głosową: -
Joł, tu Blade. Nie ma mnie teraz
przy telefonie, co jest oczywiste. Zadzwoń do mnie później.
Nie zostawiam wiadomości na poczcie głosowej, ale za to
ponownie do niego dzwonię. I ponownie. I ponownie. Za każdym razem
odzywa się poczta głosowa, a ja staję się coraz bardziej wściekła, aż w
końcu odbiera.
- Cii, cii. – Słyszę, jak szepcze do kogoś, kto chichota przeraźliwie.
Hałas sprawia, że żołądek mi opada. - Hej, kochanie, co tam?
4
Tłumaczenie nieoficjalne: Kaasiaax3
Korekta: wanileczka
Ignorując damski głos brzmiący w tle, mówię mu, co się dzieje.
- Co tam? Siedzę na parkingu przed Salsa, ponieważ znowu mnie
wystawiłeś! - Mój głos jest donośny, ale nic mnie to nie obchodzi.
- Czy możesz przestać krzyczeć? To nic wielkiego. Ty i ja non stop
się spotykamy.
Co to ma być za odpowiedź?
- Czekaj. To, że często się widujemy, daje ci prawo do wystawienia
mnie?
Mogę wyobrazić sobie, jak robi tę głupią rzecz ze wzruszeniem
ramion.
- Coś w tym rodzaju. Wiedziałem, że zrozumiesz.
Rozłącza się, pozostawiając mnie gapiącą się na wyświetlacz. Złość
gotuje się w mojej piersi i mogę poczuć, jak moje nozdrza rozszerzają się,
gdy moja klatka piersiowa gwałtownie unosi się i opada. Drżącymi
rękoma ponownie wybieram jego numer.
- Słucham? - pyta chrapliwy żeński głos, który mnie zaskakuje.
- Czy ty sobie, kurwa, ze mnie żartujesz? - pytam, nagle czując się
chora. - Kto mówi?
- Georgina.
- Podaj mi Blade'a do telefonu - mówię ostro.
W tle wyraźnie słyszę klubową muzykę i śmiech. Cieszę się, że on
się dobrze bawi, podczas gdy ja siedzę sama na pieprzonym parkingu.
- Cholera. Olivia, to nie tak jak myślisz. Wzięła z baru mój telefon.
Zaczynam się gotować z wściekłości. Skończyłam.
- Myślisz, że jestem głupia? - warczę do telefonu. Co to za pytanie?
Oczywiście, że on tak sądzi.
5
Plik z chomika:
Kaasiaax3
Inne pliki z tego folderu:
Consumed - Skyla Madi, 8-10.pdf
(575 KB)
Consumed - Skyla Madi, 1-7.pdf
(920 KB)
Inne foldery tego chomika:
Get off on the Pain- Victoria Ashley
Stalker - Clarissa Wild
Zgłoś jeśli
naruszono regulamin