Slayers Next 032.txt

(15 KB) Pobierz
00:00:09:www.NapiProjekt.pl - nowa jakoć napisów.|Napisy zostały specjalnie dopasowane do Twojej wersji filmu.
00:00:13:Slayers NEXT
00:00:19:Rzeczy tak szybko przemijajš.
00:00:21:Chwile sš na kredyt.
00:00:22:Uciekam przez to miasto.
00:00:24:Do mnie, do sawanny.
00:00:26:Jakby z trudem...
00:00:27:...starajšc się być wolnym...
00:00:29:...chcę wypróbować całš tš moc!
00:00:33:Znam "Odpowied"...
00:00:35:...jest gdzie tam w jakim miejscu.
00:00:37:Odpowied której wszyscy szukajš...
00:00:40:...od chwili swych narodzin.
00:00:43:Gdy wszystko już wyglšda na stracone...
00:00:45:...i nie ma żadnej ucieczki...
00:00:46:...zwracam się do swych marzeń!
00:00:49:Nie boję się, że kto mnie skrzywdzi...
00:00:53:...lecz nie jestem także silna.
00:00:57:To tylko dlatego, że nie mogę stać...
00:01:00:...i nic nie robić!
00:01:04:Here we go, go! Chcę brnšć naprzód...
00:01:07:...i niech mnie nikt nie zatrzymuje!
00:01:11:W przyszłoci chcę odnaleć siebie samš...
00:01:14:...i jej Give a reason for live!
00:01:32:By pokonać niemiertelnego Halcyforma...
00:01:34:...musielimy zakrać się do jego posiadłoci...
00:01:35:...i zniszczyć Kamień Przysięgi.
00:01:38:W ostatniej chwili wymylilimy...
00:01:39:...że Kamieniem Przysięgi była maska Saygrama...
00:01:42:...i już moglimy zlać Halcyforma.
00:01:44:A nasza zapłata?|Żadna?!
00:01:47:Mylę, że to jest to, na |co się mówi "głupiego robota".
00:01:53:Nie możesz uciec!|Powrót obsesyjnej Martiny!
00:02:02:Wreszcie to odnalazłymy, Amelio.
00:02:04:Tak, to o czym marzyłymy.
00:02:07:Restauracja Wszystko, Co Możesz Zjeć |Za Jednego Srebrnika!
00:02:10:Czy twój żołšdek jest gotów?
00:02:12:Tak, wszystko OK!
00:02:14:Dobra, więc chodmy!
00:02:15:Przygotować się...| do biegu...
00:02:16:Chwila.
00:02:17:Nie mów mi, że jestemy |tu tylko po to!
00:02:24:A co, jeli tak?
00:02:25:Rozumiem.
00:02:28:Mówiłem ci, że staram się dotrzeć do Seyruun| najszybciej jak to możliwe...
00:02:31:...by znaleć sposób na przywrócenie |sobie normalnego wyglšdu!
00:02:34:Nie wędruję po to, by się nażreć!
00:02:37:To nie jest "wielkie żarcie".|To "wszystko, co możesz zjeć".
00:02:39:Jest jaka różnica?!
00:02:41:Nie ma potrzeby tak się zachowywać.|Seyruun nie ucieknie.
00:02:46:A ty czemu za nami łazisz?
00:02:49:Bo mam interes do załatwienia w miecie Seyruun.
00:02:53:Mylałem, że mogę się przyłšczyć.
00:02:54:Jaki interes?
00:02:55:To jest tajemnica.
00:02:57:Mylę, że jest to zwišzane |z poszukiwaniem Claire Bible?
00:03:01:Można to tak ujšć...
00:03:04:Do zobaczenia wkrótce.
00:03:05:Co?
00:03:06:Hej czekaj!
00:03:14:Nie cierpię tego mówić, ale jeli chodzi |o niego, to nie możemy nic zrobić.
00:03:17:Musimy czekać na swojš okazję.
00:03:19:Mniejsza z tym, jeszcze raz.
00:03:20:Przygotować się...| do biegu...
00:03:21:Och, chwileczkę, proszę poczekać!
00:03:27:A tej co dolega?
00:03:28:"Podejrzana" - to słowo stworzone|włanie dla niej.
00:03:31:Och tak cię lubię!|Interesujš cię moje skarby?
00:03:39:Czy to nie jest jedna |z legendarnych monet Rahgi?
00:03:42:O tak! Chciałabym to mieć!
00:03:45:Tak?! To wymieńmy się czym!
00:03:49:Znalazły wspólny język, nie?
00:03:51:Daj Linie co błyszczšcego|i tylko o tym będzie myleć.
00:03:56:Zobaczmy, co na wymianę...
00:03:59:Och! To jest w porzšdku!
00:04:01:Proszę! Pa pa!
00:04:03:Hej, czekaj!
00:04:04:Czekaj!
00:04:06:Na ziemię!
00:04:12:Co się stało?
00:04:14:Nie martwię się o to, czy kto |mi zakosi biżuterię z naramienników...
00:04:17:...ale to podróbki i wybuchajš gdy się je zabierze.
00:04:20:Więc dlatego próbowałam ich powstrzymać...
00:04:21:To znaczy...! Pan Gourry!
00:04:26:Hej!
00:04:32:Ani się rusz!
00:04:35:Gourry!
00:04:37:Hej! Tutaj! Tutaj!
00:04:40:W porzšdku?
00:04:41:Pewnie. Nawet złapałem złodzieja, patrz!
00:04:43:Gdzie?
00:04:48:Na litoć boskš!|Wygłupiłe się jak nigdy!
00:04:50:Po pierwsze, ona nic nie ukradła...
00:04:52:...więc nie musiałe jej gonić!
00:04:54:Chodmy!
00:04:59:Cholera! Mój plan się nie powiódł.
00:05:02:Lecz to mnie nie powstrzyma!
00:05:04:Zabiorę co, co należy do Liny, |nieważne jak!
00:05:07:Od dnia, gdy zniszczyła mój zamek w Xoanie...
00:05:14:Straciłam mš fortunę, królestwo, dom!
00:05:18:Jestem skazana, by błškać się po drogach!
00:05:30:Nędza. Głód. Zimno.
00:05:33:Dla dawnego członka rodziny królewskiej|sš to piekielne tortury!
00:05:37:I tu, w tym miejscu, przysięgam!
00:05:40:Będę cię nękać do mierci |i w końcu się zemszczę!
00:05:43:A wtedy, wreszcie...
00:05:45:...dokończę klštwę sztyletem |monstrualnego Zoamelgustara!
00:05:48:Z tym sztyletem, gdy zabiorę co Linie...
00:05:51:...klštwa się spełni! Ale...
00:05:55:Ale nie mogę jej nic zabrać!|Cóż za zniewaga!
00:05:58:I do tego jeszcze jej towarzysze...
00:06:00:Towarzysze?
00:06:02:Ten mężczyzna... |Ma na imię Gourry, tak mylę.
00:06:08:C- Co jest ze mnš?!|To jeden z przyjaciół Liny!
00:06:13:Poczekaj, Lino Inverse!
00:06:16:Będę tš, która cię zabije!
00:06:21:Ja, Martina!
00:06:38:Na litoć boskš,|w całym tym zamieszaniu, które Gourry...
00:06:40:...i inni wywołali, nawet nie mielimy okazji nic zjeć!
00:06:43:Trudno, możemy tam zjeć jutro.
00:06:47:Hmm, niele.|Czy urosły troszkę...?
00:06:52:Panno Lino!|Co pani robi?
00:06:54:Proszę się pospieszyć!
00:06:55:Basen jest ogromny, a woda wspaniała!
00:06:57:Dobra, dobra! |Rany ale z niej dzieciak.
00:07:04:Panno Lino!
00:07:07:Raany! Mały dzieciak |z tak przykro wielkimi piersiami!
00:07:16:Nawet, gdy się zatrzymujemy w gospodach...
00:07:20:...ma pani czystš skórę, panno Lino.
00:07:22:Chyba jestem inaczej zbudowana.
00:07:24:Też tak mylę. |Nie jest pani delikatnš osobš.
00:07:26:Co powiedziała?!
00:07:30:Tak, metalowa szczotka |jest jednak trochę ostra.
00:07:34:Amelio?
00:07:35:Co?
00:07:36:Twoje włosy sš takie błyszczšce i ładne.
00:07:38:Tak pani myli?|Jestem z nich dumna.
00:07:42:Chyba nie masz zbyt ciężkiego życia...
00:07:49:Rozdwojone końcówki?
00:07:52:Panno Lino, niech pani przestanie!
00:07:54:Podoba ci się, nie?|Nie?
00:08:00:Gdy się kšpiesz, zazwyczaj zostawiasz|swoje rzeczy na zewnštrz.
00:08:03:Więc, gdzie jest łazienka dziewczyn...?
00:08:05:Przepraszam czy łazienki sš w tš stronę?
00:08:13:T- Ty!
00:08:15:Ach nie, nie!| Nie jestem nikim podejrzanym!
00:08:17:Jestem pomocnicš, tu w hotelu!
00:08:19:Masz dla mnie jakie pranie?
00:08:21:Pranie? Tak.|Wemiesz to?
00:08:24:To... i to.
00:08:29:Czeć!
00:08:31:Hej, wszystko w porzšdku?
00:08:32:Masz goršczkę?
00:08:41:Te potężne ramiona...|To silne ciało...
00:08:45:Ta przystojna twarz...
00:08:46:Wyglšda na to, że nic ci nie jest.
00:08:51:Trzymaj się, dobra?
00:08:55:Zelgadis, nie wychod.|Włanie przyszedłem.
00:08:58:Nie bšd mieszny.|Już wyszedłem.
00:08:59:Taki silny mężczyzna...|Te wspaniałe muskuły...
00:09:03:To musi być ciało, które niebiosa zesłały...
00:09:05:...dla dziecka Zoamelgustara!
00:09:08:Czemu?|Czemu musimy być wrogami?
00:09:12:Gdyby tylko nie był przyjacielem Liny!
00:09:15:To jest to! Będzie w porzšdku,|gdy nie będzie on jej przyjacielem!
00:09:18:Czyż nie tak, Lordzie Zoamelgustar?
00:09:21:Gdy zabiję Linę, on nie |będzie już jej przyjacielem!
00:09:26:A wtedy będzie godzien wtargnšć| do mych niebios!
00:09:29:Tak, masz rację Martino!
00:09:31:Tak jest! Więc zabiorę co Linie, szybko!
00:09:35:...i dokończę klštwę!
00:09:43:Gdzie jest...Lina?
00:10:05:Ty tam złoczyńco!|Przygotuj się na mierć!
00:10:08:G- Gada przez sen?
00:10:10:Kto jest złoczyńcš, kretynie!
00:10:20:Bšd przeklęta, Lino Inverse!
00:10:22:Poczekaj. Niedługo dokończę klštwę.
00:10:26:Monstrualny Zoamelgustarze!
00:10:27:Skieruj moc tej klštwy na Linę Inverse!
00:10:34:Lino Inverse!|Czuj męki mej klštwy!
00:10:39:A gdy umrzesz...
00:10:42:...pan Gourry |i ja będziemy mogli być razem!
00:11:07:Czeć.
00:11:09:Co z twojš twarzš Amelio?
00:11:12:Nie pamięta pani...?
00:11:15:Nie jest ci przykro z powodu Amelii?
00:11:18:Sš pewne granice, których| się nie przekracza.
00:11:21:Chwila, chwila, Co jest?!|O czym wy mówicie?
00:11:24:Panno Lino...
00:11:25:Strasznie się pani wierciła!
00:11:35:Nie miałam innego wyboru, niż |przywišzać paniš do łóżka.
00:11:39:Potem nad ranem rozwišzałam paniš, |a pani tego nawet nie zauważyła.
00:11:44:Tak?
00:11:45:Więc trzymała mnie |zwišzanš całš noc, tak?
00:11:49:Miała wiele czelnoci, by to zrobić!
00:11:50:Przepraszam!|To było w obronie własnej!
00:11:54:Musiała wstać bardzo wczenie |rano, by ze mnie rozwišzać...
00:11:57:Aj! Aj! Aj!
00:12:00:To niesprawiedliwe |i zaszło już za daleko!
00:12:04:Hę? Czemu boli?
00:12:10:Tak! Zostawmy te głupoty na póniej |i zjedzmy jakie niadanko!
00:12:15:Przy okazji, co się stało z twojš opaskš?
00:12:18:A, tš? Nie mogłam jej znaleć.
00:12:21:Widziała jš może Amelio?
00:12:22:Nie. Zawsze mówiłam, że tak będzie.
00:12:25:Zostawianie swoich rzeczy byle gdzie |to zły nawyk.
00:12:27:Ta, moja siostra też tak mówiła.
00:12:31:I nawet, gdy się wkurzała, nie miałam |zamiaru za to przepraszać.
00:12:38:Włanie miałam zamiar to zjeć!
00:12:43:Panno Lino!
00:12:47:Czy to...?
00:13:03:Lina!
00:13:04:Panno Lino!
00:13:05:Wszystko w porzšdku?!
00:13:06:Nic nie zrobiłem.
00:13:08:Wiem. Co się dzieje?
00:13:12:Chciałbym zasugerować, że możesz być|pod działaniem jakiego dziwnego zaklęcia.
00:13:19:Czeć!
00:13:20:Xellos!
00:13:21:Ty...! Kiedy przyszedłe?!
00:13:22:Jakiego "dziwnego zaklęcia"?
00:13:24:Będę strzelać. Może jaki rodzaj klštwy.
00:13:28:Klštwy?!
00:13:33:Wyglšda na to, że częć pojęlicie.
00:13:35:Ale dopóki mam to,| nie będzie z tobš dobrze!
00:13:43:Za każdym razem, gdy Lina kogo zrani...
00:13:47:...siła klštwy powiększy cios,| i skieruje go przeciwko niej.
00...
Zgłoś jeśli naruszono regulamin