K.I. - K.pdf

(1560 KB) Pobierz
Iza Kuna
Klara
Świat Książki 2013
Noc Muzeów, czyli sezon na szparagi
Klara miała 39 lat, więc kupiła sobie rower. I koc. I najnowsze
dzieło Murakamiego. I „Gazetę Wyborczą” z „Co jest grane”. Lubiła
ten dodatek, bo kolega w podstawówce na pytanie: „Co jest grane?”,
odpowiadał zawsze: „Tango buraczane”. Kochała się w nim, więc
miała dobre wspomnienia. Przynajmniej tyle.
Jan miał 38 lat. Czytał Kinga. Słuchał Stinga. Uwielbiał Di-
scovery i ekierki, i porto (z akcentem na porto). W wolnych chwilach
nurkował. Nie miał dzieci. Nie miał wspomnień. Miał plan. Przy-
najmniej tyle.
Klara była odważna. Napisała ogłoszenie: „Mam na imię Klara
i 39 lat, jeśli chcesz ze mną spędzić Noc Muzeów, zadzwoń”. Jan był
nieśmiały, ale napił się porto i napisał SMS-a: „Tak. Chcę”. I nade-
szła noc. Spotkali się w kolejce do Muzeum Nurkowania. On miał ze
sobą książkę
Marzenia senne dzieci
Junga. Po tym go poznała. Ona
1
uśmiechnęła się. Po tym ją poznał. Ona go poczęstowała papierosem.
On ją wodą mineralną z gazem. Ona odmówiła. On też. Ale się za-
wahał. W Muzeum Powstania Warszawskiego nic nie mówili. W
Muzeum Sztuki Współczesnej ona go nadepnęła. Niechcący. Dotknął
jej dopiero na Hożej, delikatnie. Pocałował w Muzeum Etnograficz-
nym. Przed Zachętą zrobił jej zdjęcie telefonem. Nieostre. „Nie-
ostre”, powiedział. Ona rozpłakała się.
O
NA
Przepraszam. Nie bierz tego do siebie. Jestem zdenerwowana
po prostu. Coś mi się przypomniało. Przepraszam.
O
N
To ja przepraszam. Nie umiem robić zdjęć. Przepraszam.
Chodźmy gdzieś usiąść. Usiądźmy może gdzieś. Przepraszam.
Usiedli.
O
NA
Woda. Wino. Szparagi.
O
N
Porto. Porto. Porto. Szparagi. Przepraszam!
O
NA
2
Nie przepraszaj!
O
N
Przepraszam! Lubię Warszawę. I Bydgoszcz. Tam jest zu-
pełnie inna kultura. To jest zupełnie inny świat. Tam ludzie żyją ina-
czej.
O
NA
A Toruń?
O
N
Nie mogę powiedzieć, że znam Toruń, ale... tak, podoba mi się.
Lubię miasta polskie. Lubię. Porto.
O
NA
Ja też. Najbardziej Trójmiasto. I Sopot. Sopot bardzo lubię.
O
N
O której odchodzi twoje metro?
O
NA
O jedenastej.
O
N
To mamy jeszcze czas. Porto. Rachunek. Odprowadzę cię.
3
O
NA
Lubię szparagi. Bardzo. Ale te mi nie smakowały. Lubię takie
zwykłe szparagi. Bez niczego.
O
N
No to odprowadzę cię.
O
NA
Takie zwykłe lubię. Po co te sosy były w ogóle? Pocałuj mnie!
O
N
Ciekawe, dlaczego szparagi tak krótko trwają?
O
NA
Ciekawe. Pocałuj mnie!
O
N
Dobranoc.
O
NA
Dobranoc.
Klara miała 39 lat i rzygała całą noc. Po szparagach. Jan miał
4
38 lat i pił całą noc. Porto.
Obietnica
– Przysięgam ci! – grzmiała przez telefon matka. – Obiecuję!
Jeśli natychmiast nie skończysz tej znajomości, to ja ją skończę! Za-
dzwonię do jego żony! Ja to zrobię!
– Nic to nie zmieni, mamo. – Klarze było wszystko jedno.
– Co nic nie zmieni? Zmieni! Aha, jeszcze jedno. Przysięgam
ci, że jeżeli z nim nie zerwiesz, to nie masz prawa być na moim po-
grzebie, rozumiesz?!
– Kto mnie nie wpuści?
– Pani Zosia i pani Basia. Nie masz prawa stać nad moim gro-
bem. I nie waż się dotykać urny! – Tu głos jej zadrżał.
– Mamo, przestań! Umieraj sobie, gdzie chcesz i jak chcesz.
Zakop się, spal, nie wiem... – Tu głos jej zadrżał. Potem się rozpłaka-
ła i rzuciła słuchawką.
– Halo! Wronka...? Ja już nie mogę. Ja go tak strasznie ko-
cham... Tak strasznie, że nie jestem w stanie tego znieść. Co ja mam
robić, Wronka?
– Zamknąć się w szpitalu, Klara. W więzieniu, gdziekolwiek,
wyrzucić telefon, nie odbierać od niego niczego, nie dzwonić, nie
myśleć, nie kłamać, Klara! On ci marnuje życie! Opamiętaj się!
5
Zgłoś jeśli naruszono regulamin