cs240.compressed.pdf

(1060 KB) Pobierz
CO SŁYCHAĆ?
Informator Polskiego Towarzystwa Tatrzańskiego – grudzień 2010
Z okazji nadchodzących
Świąt Bożego Narodzenia
i Nowego 2011 Roku
życzę wszystkim wielu radosnych
i ciepłych chwil, odpoczynku
przy rodzinnym stole, mnóstwa
pomyślności w życiu prywatnym
i zawodowym, a także wielu
fantastycznych wycieczek
i wypraw górskich.
Szymon Baron
Prezes Polskiego Towarzystwa Tatrzańskiego
Co słyChać?
12 (240) 2010
Nowy Zarząd PTT
Zarząd Główny
prezes: Szymon Baron (O/Bielsko-Biała)
wiceprezesi: Nikodem Frodyma (O/Kraków),
Tomasz Kwiatkowski (O/Radom),
Wojciech Szarota (O/Nowy Sącz)
sekretarz: Jerzy Zieliński (O/Tarnów)
skarbnik: Joanna Król (O/Nowy Sącz)
członkowie Prezydium: Joanna Dryla-Bogucka (O/Nowy Sącz),
Włodzimierz Janusik (O/Łódź), Janusz Machulik (O/Bielsko-Biała),
Janina Mikołajczyk (O/Łódź), Barbara Morawska-Nowak (O/Kraków).
Pozostali członkowie Zarządu: Stanisław Czubernat (O/Poznań, TPN),
Antoni Leon Dawidowicz (O/Kraków), Janusz Eksner (O/Radom),
Jerzy Piotr Krakowski (O/Mielec), Mateusz Kurek (O/Opole),
Józef Kwiatkowski (O/Radom), Remigiusz Lichota (O/Chrzanów),
Jan Nogaś (O/Bielsko-Biała), Janusz Smolka (O/Radom),
Aleksander Stybel (K/Tarnobrzeg).
Główna Komisja Rewizyjna
przewodniczący: Barbara Rapalska (O/Jaworzno)
zastępcy przewodniczącego: Antonina Sebesta (O/Kraków),
Zbigniew Zawiła (O/Sosnowiec)
sekretarz: Stanisław Wójtowicz (O/Radom)
członkowie: Józef Haduch (O/Chrzanów),
Ewa Kuziemska (O/Łódź Karpacki)
oraz Grażyna Piotrowska-Gerlich (O/Jaworzno)
Sąd Koleżeński
przewodniczący: Tomasz Gawlik (O/Ostrowiec Świętokrzyski)
zastępca przewodniczącego: Alicja Nabzdyk-Kaczmarek (O/Opole)
sekretarz: Grażyna Hermanowicz (O/Radom)
członkowie: Grażyna Franaszczuk (O/Mielec),
Jan Krajewski (O/Nowy Sącz),
Krzysztof Pietruszewski (O/Łódź), Marcin Ryś (O/Chrzanów)
Nowy Zarząd Główny Polskiego Towarzystwa Tatrzańskiego tuż po wyborach w Zakopanem
2
Co słyChać?
12 (240) 2010
Mamy wielką szansę
Refleksje pozjazdowe
Janusz Eksner
Miniona
kadencja
Ocena byłego prezesa PTT
Włodzimierz Janusik
W
czasie ostatniego zjazdu przeważała
opinia, że kondycja PTT nie jest naj-
gorsza, członków nam nie ubywa, a czarne
przepowiednie o końcu organizacji na szczę-
ście nie spełniły się. Co więcej, bardzo sym-
patyczny list prezydenta RP Bronisława Ko-
morowskiego do uczestników zjazdu mógł
dowartościować nawet niereformowalnych
malkontentów.
A jednak powodów do szczególnego sa-
mozadowolenia moim zdaniem nie ma. Gdy
15 lat temu wstępowałem do PTT organizacja
liczyła 1430 członków, w ubiegłym roku za-
rejestrowano ich około 1500. Ten wynik za-
wdzięczamy głównie takim oddziałom jak Od-
dział Chałubińskiego w Radomiu, gdzie każdej
większej imprezie towarzyszy uroczyste wrę-
czanie legitymacji PTT nowym członkom.
Zniknęły natomiast oddziały w Gdańsku, Gli-
wicach, Kaliszu, Wrocławiu, Zielonej Górze…
Są oddziały, których dorobek nie może impo-
nować.
Wydaje się, że nie mamy potrzebnej siły
przebicia. Obchody Roku Chałubińskiego oce-
nione zostały jako sukces. Ale żeby nie psuć
podniosłego nastroju nie wspomniano o tym,
że Poczta Polska odmówiła nam wydania oko-
licznościowego znaczka, a NBP – okoliczno-
ściowej monety (w tym czasie piosenkarz Nie-
men doczekał się aż dwóch srebrnych monet).
Na kilkanaście próśb o sponsoring wysłanych
do potentatów finansowych odpowiedział –
niestety odmownie – tylko jeden, a występo-
waliśmy o zawrotną sumę 20.000 zł. A i na sa-
mym zjeździe zabrakło wielu gości, na których
obecność liczyliśmy.
Organizacja, która się nie rozwija (a spek-
takularnym wyrazem rozwoju jest wzrastająca
liczba członków) po prostu się cofa w rozwoju.
Mała stabilizacja, by nie powiedzieć stagnacja
nie rokuje najlepiej. I to mimo szlachetnych ce-
lów, podniosłych zadań i niekwestionowanych
wartości jakie się za tymi celami i zadania-
mi kryją. Aby organizacja żyła, aby jej wielo-
letni dorobek nie poszedł na marne potrzeba
dopływu świeżej krwi i to krwi młodej. Czy
jest to cel możliwy do osiągnięcia? Oczywiście
tak. Chodzi tylko o to, żeby się chciało chcieć.
Potrzeba częściej i inaczej pokazywać się na
zewnątrz. Potrzebna jest po prostu zwyczajna
propaganda nakierowana głównie na uczelnie,
szkoły i lokalne media. Mamy argumenty, któ-
rych inni mogą nam tylko pozazdrościć. Jed-
nym z tych argumentów i to argumentów nie
do przecenienia są nasi nowi członkowie ho-
norowi: Leszek Cichy, Krzysztof Wielicki, Piotr
Pustelnik, a także odznaczony złotą odznaką
z kosówką – Ryszard Pawłowski. To są le-
gendarne nazwiska , które na miłośnikach gór
muszą zrobić wrażenie. Noszą je ludzie, którzy
stali się w pewnym sensie jednymi z nas. Mo-
żemy ich pokazywać, powoływać się na nich,
a nawet nimi chwalić. Od pewnego czasu Ju-
styna Kowalczyk, mistrzyni olimpijska w bie-
gach narciarskich reklamuje jeden z banków.
Bank zwiększył dzięki temu obroty, a Kowal-
czyk sporo zarobiła (chodzi o kwotę siedmio-
cyfrową). My mamy naszych członków hono-
rowych za darmo! Pokazujmy ich, prezentujmy
ich sukcesy, ich wzloty i upadki… Potrzebna tu
będzie konsekwencja i wiara w powodzenie.
Piotr Pustelnik zdobył Annapurnę dopiero za
piątym podejściem. Ale zdobył i nie wstydzi
się mówić o strachu, a chociaż jako trzeci Po-
lak zdobył Koronę Himalajów, skromnie nazy-
wa się mało utalentowanym rzemieślnikiem!
Wypada sobie życzyć aby za trzy lata, na
kolejnym zjeździe liczba delegatów podwo-
iła się. Jest to z pewnością możliwe i z pew-
nością Polskiemu Towarzystwu Tatrzańskiemu
potrzebne.
K
oleżanki i Koledzy, Towarzysze Tatrzań-
scy! Minęły 3 lata kadencji Zarządu Pol-
skiego Towarzystwa Tatrzańskiego. Przy-
szedł czas aby zdać sprawę z naszej działal-
ności. Chciałbym, jako Wasz ustępujący pre-
zes przedstawić nasze osiągnięcia ale także
powiedzieć o sprawach, które nie do końca
zostały wykonane.
Rohacki Staw. Fot. Jarek Majcher
W
numerze
:
N
owy
Z
arZąd
PTT
L
isT
P
reZydeNTa
rP
B
roNisława
K
omorowsKiego
T
arNowiaNie w
H
imaLajacH
o
dZdiały
ZacHodNie
” PTT
Najbardziej istotne jest to, że się tutaj spo-
tkaliśmy, że istniejemy! Nie jest to zasługa Za-
rządu, ale Was wszystkich członków Towa-
rzystwa. To Wasza działalność w Oddziałach,
wasze zaangażowanie społeczne jak i finanso-
we wsparcie spowodowały, że możemy śmiało
patrzeć w przyszłość.
Znaleźliśmy się w gronie organizacji pożyt-
ku publicznego, co wprawdzie przyniosło nam
niewielkie dochody, ale też wiele kłopotów ze
sprawozdawczością. Ten sam problem dotyczy
wszelkiego typu dotacji, na które trzeba przy-
gotowywać dokumenty tak jak na programy
unijne. Posiadamy stabilne finanse towarzy-
stwa i wkraczamy w nową kadencję z dodat-
nim wynikiem finansowym bez długów i in-
nych zobowiązań.
Na poprzednim zjeździe zachęcałem do
uzyskiwania przez oddziały osobowości praw-
nej. Oddziały w Chrzanowie i w Nowym Są-
czu takie uprawnienia uzyskały. Ułatwiło to
znacznie Zarządowi Głównemu sprawozdaw-
czość. Brak osobowości prawnej bardzo utrud-
nia dostęp do środków finansowych w struktu-
rach lokalnych.
Po tylu latach mamy własny lokal, nie jeste-
śmy bezdomni. W lokalu mieści się też Oddział
Krakowski i to dzięki jego członkom została
odremontowana większa część pomieszczeń.
(Kuchnię malowałem wspólnie z sekretarzem
Nikodemem). Do remontu pozostała jeszcze
łazienka.
Po wielu staraniach możemy powiesić
wreszcie prezentowany na zjeździe szyld.
Mamy własny sztandar, który ufundowałem
razem z moją małżonką. Sprawdził się już pod-
czas wielu uroczystości, niestety często żałob-
nych. Posiadamy własne stroje organizacyj-
ne, co dobrze widać na tej sali. Mamy odznaki
i ich srebrne miniaturki, mamy złote odznaki
z kosówką, reklamowe smycze i tarcze z kozicą.
Ciąg dalszy na str. 4
Co słyChać?
12 (240) 2010
3
Ciąg dalszy ze str. 3
Prowadzimy regularną działalność wydaw-
niczą. Regularnie ukazywał się nasz biuletyn
„Co słychać”. Wydaliśmy trzy roczniki pamięt-
ników i wspomnienia naszego nieodżałowane-
go prezesa Macieja Mischke.
Posiadamy wła-
sną, dobrze działającą stronę internetową.
Ogłoszony na VII Zjeździe Rok Tytusa Cha-
łubińskiego okazał się wielkim sukcesem tak
organizacyjnym jak i propagandowym. Współ-
praca z fundacją „Pokolenia Pokoleniom” pod
przewodnictwem Barbary Czechmeszyńskiej-
-Skowron okazała się bardzo pomocna i to
dzięki niej i przewodniczącej Komitetu Orga-
nizacyjnego Barbarze Morawskiej-Nowak osią-
gnęliśmy ten sukces. Dzięki obchodom Roku
Chałubińskiego było nas widać i słychać w ca-
łej niemal Polsce.
(Osobiście uważam, że Fundacja nie prze-
pracowała się, inni mi więcej pomogli, choćby
pani Barbara Petrozolin-Skowrońska, ale niech
mu tak będzie. Może napisać, że dzięki moje-
mu wielkiemu zaangażowaniu, a także współ-
pracy z Fundacją.... To sam rozstrzygnij).
Wszystkie te działania sprawiły, że nasza or-
ganizacja wyszła z cienia, stała się widoczna
i zaczęła odpowiadać organizacyjnie ogólnie
przyjętym wzorcom.
Nawiązaliśmy, po zakończeniu spraw
sądowych, poprawne stosunki z PTTK. Nie
jest to jeszcze miłość, ale coraz częściej do-
chodziło do wspólnych spotkań.
Mamy dobre układy z Tatrzańskim Parkiem
Narodowym, czego na dowodem jest miejsce
naszego Zjazdu i wspólnie organizowane wy-
stawy. Dziękuję tu za przychylność Dyrekto-
rowi TPN Pawłowi Skawińskiemu jak i wice-
dyrektorowi, członkowi ZG PTT Stanisławowi
Czubernatowi. Popieraliśmy akcję wolontaria-
tu dla Tatr, ale myślę, że na tym polu mamy
jeszcze wiele do zrobienia.
Mamy dobre stosunki z władzami Zakopa-
nego a Gmina dofinansowuje nasz pamiętnik.
Prowadzimy współpracę z organizacjami
ochroniarskimi i proekologicznymi, pamięta-
jąc cały czas, że PTT jest organizacją turystycz-
ną i ma własny program.
Mamy 19 oddziałów i kilka kół. Powstał
nowy Oddział w Tarnowie. Niestety, musieli-
śmy też rozwiązać oddziały w Zakopanem, Ja-
rosławiu i Akademicki w Radomiu ze względu
na brak jakiejkolwiek ich działalności. Rozwią-
zanie tych oddziałów uważam za większą po-
rażkę ZG PTT. Myślę, że ich reaktywacja będzie
celem nowych władz.
Nie udało się też uaktywnić pod wzglę-
dem turystycznym członków zarządu.
Pró-
ba wprowadzenie dwudniowych obrad połą-
czonych z wycieczką górską nie powiodła się.
Nadzieje, że członkowie sami przyjadą wcze-
śniej na obrady i pójdą w góry okazały się ni-
kłe. Na ostatnim zabraniu organizowanym
przez Oddział w Opole w Jarnołtówku, w gó-
rach na Pradziadzie byłem tylko z Niną Miko-
łajczyk, a na Biskupiej Kopie były pięć osób.
Również udział członków zarządu w górskich nie w bieżące sprawy PTT. To dzięki niemu i
imprezach organizowanych przez oddziały nie dokooptowanemu do ZG Jurkowi Zielińskiemu
był znaczący. Osobiście starałem się nie opusz- działa nasza strona internetowa. To oni dopro-
czać takich znaczących imprez jak zimowe wej- wadzili do końca tak trudne sprawy związane
ścia na Babią Górę, Drogę Krzyżową na Mo- z Internetem.
Dziękuję Ci, Szymonie, za pomoc Basi Mo-
gielicę, spotkanie w Bieszczadach, czy zimowe
biegi narciarskie.
rawskiej w redagowaniu naszego miesięcznika
Nie udało się wprowadzić ogólnodostępne- „Co słychać”. Tobie Basiu za redakcję naszych
go ubezpieczenia, co ma znaczenie w związ- wydawnictw ze sztandarową naszą pozycją
ku z dużą ilością wypadków jak i z obecnymi „Pamiętnikiem PTT”. To dzięki twoim nieprzes-
wymogami prawnymi. Trzeba nad tym dalej -panym często nocom mogliśmy wydawać re-
pracować.
gularne nasze pisma.
Dziękuję redaktorowi naczelnemu Stefano-
Kontakty członków zarządu z oddziałami
poprawiły się znacznie ale i tutaj jest jeszcze wi Maciejewskiemu za postawienie przed wy-
wiele do zrobienia. Dziękuję tym wszystkim, dawnictwem nowych zadań. To Ty tę nową ja-
którzy wizytowali Odziały.
kość z takim zapałem wprowadziłeś w życie.
Nie udało się na większą skalę nawiązać Dziękuję wiceprezesom Tomkowi Kwiatkow-
kontaktów z turystycznymi organizacjami na skiemu i Jurkowi Krakowskiemu. Tomkowi za
Słowacji, co przy próbach zmian w ekostruk- pomoc w organizowaniu obchodów Roku Ty-
turze Tatr po drugiej stronie granicy, ma wiel- tusa Chałubińskiego i za spokojne i rozważne
kie znaczenie nie tylko dla nas, ale i dla dal- podejście do spraw organizacyjno-prawnych
szych pokoleń.
poruszanych na naszych zebraniach. Jurkowi
Wszyscy członkowie Zarządu starali się, za wkład pracy w organizowaniu spotkań tu-
w miarę swych możliwości i posiadanego cza- rystycznych. Twoja radość życia wspaniale pro-
su, wywiązywać się ze swych obowiązków.
mieniowała na nas wszystkich.
Dziękuję Antoniemu Dawidowiczowi za ol-
Chciałbym podziękować sekretarzowi Ni-
kodemie Frodymie za wielki trud jaki włożył brzymią pracę jaką wykonał przygotowując
w prawidłowe funkcjonowanie Zarządu Głów- zmiany w statucie PTT. Twoja wiedza w spra-
nego. Kontakty Nikodema z władzami i insty- wach formalno-prawnych była niezastąpiona.
tucjami Krakowa, jego wkład w otrzymanie
W pracach komisji statutowo prawnej po-
naszego lokalu, w jego remont i jakże trudne magali mu Janusz Eksner i Jan Weigel za co
sprawy lokalowe okazały się bezcenne. Dzięku- i im należą się wielkie podziękowania.
je Ci za Twoje wędrówki do Rejestru Sądowego,
Dziękuję Krzysztofowi Florysowi za facho-
do Urzędu Skarbowego, do Wspólnoty Miesz- we prowadzenie Komisji ds. Ochrony Przyro-
kaniowej i Zarządu Budynków Mieszkalnych.
dy, żałując jednocześnie, że jego wiedza nie
Dziękuję skarbnikowi Ludwikowi Rogow- mogła być często wykorzystana ze względu
skiemu. Bez jego fachowej i niezwykle sumien- na rzadkie kontakty osobiste. Dziękuję Walde-
nej pracy nie moglibyśmy sprostać zadaniom marowi Skórnickiemu za pracę w Komisji ds.
finansowym jakie stawiły nam ustawy o sto- Górskiej Odznaki Turystycznej. Dziękuję Joze-
warzyszeniach i pożytku publicznego, a trze- fowi Kwiatkowskiemu i Maciejowi Zarembie za
ba powiedzieć, ze wymagania są coraz więk- wkład pracy jaki włożyli nad przedstawieniem
sze i nie ma znaczenia czy obrót wynosi 1000 naszych wieloletnich i zasłużonych członków
złotych czy milion! Sprawozdawczość jest taka do odznaczeń państwowych, resortowych i na-
sama. Przy okazji dziękuję wszystkim ofiaro- szych organizacyjnych.
dawcom za ich 1 % darowizny na rzecz PTT.
Dziękuję Wam wszystkim i zachęcam do
Dziękuję wiceprezesowi Szymonowi Baro-
dalszej pracy na rzecz Polskiego Towarzy-
nowi za wielką pomoc w przygotowywaniu
stwa Tatrzańskiego, dla naszego wspólne-
wniosków o dotację finansowe, pomoc w spra-
go dobra i dla dobra naszych ukochanych
wozdaniach rocznych i olbrzymie zaangażowa-
Tatr.
Tatry. Widok z Czorsztyna. Fotografia w podczerwieni
4
Co słyChać?
12 (240) 2010
Fot. Jarek Majcher
Co słyChać?
12 (240) 2010
5
Zgłoś jeśli naruszono regulamin