b09(2).pdf
(
92 KB
)
Pobierz
BIULETYN INFORMACYJNY
ODDZIAŁU
WARSZAWSKIEGO PTT
im. Mieczysława Karłowicza
Nr 9 (1)
Warszawa, grudzień 2006 r.
Z okazji zbli ających się
Świąt
Bo ego Narodzenia, wszystkim Członkom
i Sympatykom Oddziału Warszawskiego PTT, ich Rodzinom i Przyjaciołom
spędzenia tych
Świąt
w miłej, rodzinnej i radosnej atmosferze, a w
nadchodzącym Nowym Roku wiele pomyślności
yczy
Zarząd Oddziału
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Zwyczaje wigilijne
Dzień wigilijny bogaty jest w zwyczaje i zabobony posiadające magiczną moc: jednym z
nich był zakaz szycia, tkania, motania i przędzenia. Były to czynności szczególnie lubiane
przez demony wody, które mogły zjawić się wszędzie tam, gdzie zakaz złamano. Do dzisiaj
przestrzega się, aby w Wigilię nie kłócić się i okazywać sobie wzajemnie yczliwość.
Przetrwał te przesąd, e jeśli w wigilijny poranek pierwszym gościem w domu będzie młody
chłopiec, przyniesie to szczęśliwy rok. Myśliwi tego dnia tradycyjnie udają się na polowanie,
którego pomyślny wynik zapewni opiekę na cały rok patrona łowiectwa
św.
Huberta.
Nieodłącznym elementem kolacji wigilijnej jest obdarowywanie się prezentami, które
w polskiej tradycji przynosi pod choinkę, w zale ności od regionu:
św.
Mikołaj, aniołek lub
Gwiazdor. Do tradycji nale y równie rodzinne
śpiewanie
kolęd. O północy w kościele
odbywa się uroczysta msza zwana pasterką.
Wró by wigilijne
Dzień wigilijny, od rana do wieczora, szczególnie sprzyja wszelkim wró bom, rytuałom
i obyczajom. Folklor polski był pod tym względem szczególnie bogaty i zró nicowany
w zale ności od regionu. Niektóre zwyczaje zachowały się do dziś.
Choinka
Tradycja ta wywodzi się z VIII w.
Św.
Bonifacy, nawracając na chrześcijaństwo pogańskich
Franków, kazał
ściąć
olbrzymi dąb, któremu oddawano cześć. Upadający dąb zniszczył
wszystkie pobliskie drzewa oprócz małej sosenki.
Święty
uznał to za znak niebios, a młode
1
zielone drzewko za symbol Chrystusa i chrześcijaństwa. Zwyczaj ubierania choinki w znanej
formie przyszedł do nas z Niemiec na przełomie XVIII i XIX w. Zawieszane na drzewku w
wigilię ozdoby i smakołyki nie były dobrane przypadkowo. I tak:
•
•
•
•
•
•
•
•
•
jabłka - symbolizowały zdrowie i urodę,
orzechy - zawijane w złotko miały zapewnić dobrobyt i siły witalne,
miodowe pierniki - dostatek na przyszły rok,
opłatek - umacniał miłość, zgodę i harmonię w rodzinie,
łańcuchy - wzmacniały rodzinne więzi
lampki i bombki - miały chronić dom od demonów i ludzkiej nie yczliwości
gwiazdka na czubku - to pamiątka gwiazdy betlejemskiej oraz znak mający pomagać
w powrocie członków rodziny przebywających poza domem,
dzwonki - oznaczały dobre nowiny i radosne wydarzenia w rodzinie
aniołki - to opiekunowie domu
Propagatorzy starochińskiej sztuki feng shui zalecają zawieszenie na choince drobnych
przedmiotów, np. dzwoneczka lub szklanego paciorka, które później mo na umieścić w
swoim pokoju na resztę roku. Będą słu yć wspomaganiu harmonii , zdrowia i pomyślności
przez wzmocnienie przepływu dobroczynnej energii. Staną się nie tylko ozdobą, ale i naładują
się szczególną mocą związaną z drzewkiem, które obdarzamy uczuciem i w którym skupia się
najbardziej pozytywna energia
świątecznych
dni.
ZWYCZAJE BO ONARODZENIOWE
Święto
Bo ego Narodzenia jest pozostałością zwyczajów przedchrześcijańskich. Ju
bowiem w wielu religiach ludów pasterskich i rolniczych były znane
święta
ku czci narodzin
bogów. Obchodzono je w końcu grudnia lub na początku stycznia. Pierwotnie miały charakter
sakralny, z czasem stały się hucznymi uroczystościami, połączonymi z ucztami, zabawami
ludowymi, procesjami, przedstawieniami komedii i tragedii.
Kościół nie mógł tolerować tych pogańskich zwyczajów, zwłaszcza e wielu wiernych, po
odprawieniu obrzędów chrześcijańskich, nadal podą ało na uroczystości ku czci starych
bogów. Próbował więc wykorzenić je, a kiedy to się nie udało, przekształcił i włączył do
swoich obrzędów: na początku IV wieku ustanowił
święto
ku czci narodzin Jezusa Chrystusa,
jego datę zaś wyznaczył na 6 stycznia. Ale ju w połowie tego wieku w Kościele zachodnim
(rzymskim), a w połowie następnego w Kościołach wschodnich Bo e Narodzenie zostało
przeniesione na 25 grudnia. Obie daty - 6 stycznia, a potem 25 grudnia - nie zostały
przypadkowo ustalone.
Zbiegały się z uroczystościami ku czci narodzin dawnych bogów i nowe, chrześcijańskie
święto
miało zastąpić stare oraz zatrzeć w pamięci wiernych wszelkie wspomnienia o
pogańskich bogach. Zwyczaje bo onarodzeniowe kształtowały się przez cale stulecia i są
konglomeratem antycznych pozostałości,
średniowiecznych
naleciałości i pogańskich
pozostałości miejscowego pochodzenia, usankcjonowanych przez Kościół.
Takim doskonałym przykładem są właśnie polskie zwyczaje bo onarodzeniowe, przede
wszystkim Wigilia. Prawie dokładnie zbiega się ona z dawnym słowiańskim
świętem
ku czci
narodzin boga Słońca i ognia, zawierającym w sobie elementy zaduszkowe i agrarne. Te dwa
2
elementy zostały złączone z obrzędami związanymi z narodzinami Chrystusa i - mimo
upływu wieków - w szczątkowych formach przetrwały do dnia dzisiejszego.
O zaduszkowym charakterze Wigilii
świadczy
uroczysta wieczerza, składająca się ze
specjalnie przygotowanych potraw. Spo ywana jest w ciszy i skupieniu, a nawet w
podniosłym nastroju, aby nie urazić dusz zmarłych członków rodziny, które - jak niegdyś
wierzono - odwiedzają w tym dniu swoich najbli szych. Dla nich to pozostawiano resztki
jedzenia na stole przez noc lub rezerwowano miejsce podczas wieczerzy. Ten ostatni zwyczaj
w latach minionej wojny nabrał innego charakteru: w niektórych domach zostawiano wolne
miejsce dla najbli szych, przebywających z dala od rodzinnych stron. Elementy agrarne,
związane z nadzieją na dobry urodzaj, to ustawianie podczas Wigilii snopka nie młóconego
zbo a w kącie izby oraz rozścielenie słomy lub siana na podłodze lub stole pod obrusem. Na
ten pogański zwyczaj pomstowali kaznodzieje jeszcze w połowie XVII wieku, ale ju pod
koniec tego wieku upowszechniło się przekonanie, e czyniono to na pamiątkę łóbka, w
którym się narodził Chrystus.
Do stołu wigilijnego zasiada się po pojawieniu się pierwszej gwiazdy, symbolizującej
gwiazdę betlejemską, która - jak czytamy w Ewangelii wg. Mateusza - wskazywała trzem
mędrcom drogę do Betlejem, "a doszedłszy do miejsca, gdzie było dziecię, zatrzymała się".
Temu chrześcijańskiemu zwyczajowi przez długi czas towarzyszyły liczne pogańskie
przesądy, z których przetrwał jeden. Otó przy stole wigilijnym powinna zasiadać parzysta
liczba osób, a jeśli takowej nie było, pozostawia się wolne miejsce dla nieprzewidzianego
gościa. Nieparzysta bowiem liczba oznacza, ze ktoś z wieczerzających umrze w najbli szym
roku. Ilość potraw powinna być parzysta.
Przed rozpoczęciem wieczerzy wigilijnej dzielimy się opłatkiem. Jest to pozostałość
pogańskiego zwyczaju dzielenia się pieczywem obrzędowym w celu odnowienia lub zawarcia
pobratymstwa. Dawniej przypisywano opłatkowi właściwości magiczne i dawano go równie
bydłu oraz rozrzucano w ogrodzie, aby uchronić zwierzęta i rośliny przed chorobami i wzmóc
ich siły rozrodcze. Podobne właściwości przypisywano tak e potrawom wigilijnym i ich
resztki podawano bydłu i koniom.
Po wieczerzy wigilijnej
śpiewa
się kolędy. Pierwotnie były to pieśni
świeckie,
sięgające
swoimi początkami czasów rzymskich. W Polsce związane zostały z obrzędami
noworocznymi i ze zwyczajem składania yczeń, za które winszującemu nale ały się podarki.
Na przełomie XV i XVI wieku zaczęły ustępować miejsca pieśniom religijnym, związanym
tematycznie z Bo ym Narodzeniem, czyli dzisiejszym kolędom.
Choinka, którą ubieramy w Wigilię, a która powinna stać a do
święta
Trzech Króli, do
Polski przywędrowała z Niemiec w drugiej połowie XVII wieku i zadomowiła się najpierw u
ewangelickich mieszczan pochodzenia niemieckiego, ale ju w początkach następnego wieku
towarzyszyła wieczerzy wigilijnej w katolickich domach magnackich i szlacheckich, a
wkrótce potem i w izbach chłopskich. Kościół dość szybko adaptował ją do własnych potrzeb
kultowych i uznał za symbol biblijnego "drzewa poznania dobra i zła". Opasujące ją łańcuchy
symbolizują wę a - kusiciela, rozwieszone jabłka - owoce grzechu z rajskiego drzewa,
gwiazda na jej czubie - gwiazdę betlejemską.
W cyklu
świąt
bo onarodzeniowych znajduje się równie Nowy Rok, z którym łączą się
liczne zabiegi magiczno-wró biarskie, mające odsłonić przyszłość. Spośród nich
najpopularniejsze jest przewidywanie pogody na najbli szy rok. Wró enie rozpoczyna się 25
3
grudnia, a ka dy dzień odpowiada kolejnym miesiącom nadchodzącego roku. Je eli na
przykład 25 grudnia jest sucho i mroźno, to taki będzie styczeń, je eli 30 grudnia pada deszcz,
to czerwiec będzie deszczowy.
Okres Bo ego Narodzenia zamyka
święto
Trzech Króli. W Ewangelii wg. Mateusza są to
mędrcy, czyli magowie ze Wschodu, którzy przybyli do Betlejem, gdzie znajdował się "nowo
narodzony król ydowski", któremu zło yli pokłon i dary. Późniejsza tradycja nazwala ich
królami i określiła ich liczbę stosownie do wymienionych przez Mateusza trzech darów. Ich
imiona: Kacper (Kasper), Melchior i Baltazar - wymienione zostały po raz pierwszy dopiero
w IX wieku. Pierwszy ofiarował kadzidło, symbol boskości, drugi - złoto, symbol władzy
królewskiej, trzeci - mirrę, zapowiedź męczeńskiej
śmierci.
Tradycja
średniowieczna
nazwała
ich Trzema Królami z Kolonii (Niemcy), gdzie w miejscowej katedrze znajdują się ich
relikwie. Kacper od XV wieku występuje jako Murzyn lub Maur.
W dniu Trzech Króli pisze się "święconą kredą" inicjały KMB na drzwiach domów i
mieszkań, ksiądz chodzi po kolędzie i kropi "wodą
święconą"
mieszkanie, na wsi niekiedy
równie obejście gospodarskie. Jest to relikt dawnych wierzeń pogańskich przeniesiony na
grunt chrześcijański. Otó wierzono, e 5 stycznia kończy się dwunastodniowy pobyt dusz na
ziemi, na którą przybyli w dzień wigilijny. Ró nymi więc zaklęciami magicznymi
przynaglano je do odejścia ze
świata
yjących. Kościół katolicki ten zwyczaj usankcjonował,
ale nadał mu charakter obrzędu chrześcijańskiego i związał ze
świętem
Trzech Króli.
Kulinaria
Z łemkowskiej kuchni. Dzisiaj polecam wspaniałe danie wigilijne.
PIEROGI Z SUSZONYMI
ŚLIWKAMI
(NA 25 SZTUK)
CIASTO: 2 SZKLANKI MĄKI,
3/4 SZKLANKI WODY,
EW. 1 JAJKO
FARSZ: OKOŁO 25 SUSZONYCH
ŚLIWEK
BEZ PESTEK (NAJLEPIEJ PODWĘDZANYCH POLSKICH WĘGIEREK),
4 ŁY ECZKI CUKRU WANILIOWEGO, 150 ML MIODU, 200 G MASŁA
Z mąki i wody zagniatamy ciasto. Jeśli lubimy odrobinkę twardsze, dodajemy jeszcze jajko. Zwijamy
ciasto w kulę i przykrywamy
ściereczką. Śliwki
zalewamy ciepłą wodą, odstawiamy na 10 min, a
następnie odcedzamy. Rozwałkowujemy ciasto na podsypanej mąką stolnicy i szklanką wycinamy
krą ki, na których układamy po jednej
śliwce.
Zlepiamy brzegi ciasta i gotujemy pierogi we wrzącej
wodzie posłodzonej 2 ły eczkami cukru waniliowego. W rondelku topimy masło, dodajemy miód i
pozostałe 2 ły eczki cukru waniliowego. Pierogi podajemy polane miodowo-maślanym sosem.
Oprac. graficzne, redakcja i skład: Zbigniew Muszyński
4
Plik z chomika:
evenida
Inne pliki z tego folderu:
ARCHIWUM STRONY WWW.PTTWARSZAWA.PL STAN NA 18 XI 2017.7z
(705834 KB)
ARCHIWUM STRONY www.pttwarszawa stan na 18 XI 2017.pdf
(47 KB)
Mały Adibu - Zaprasza Na Urodziny.zip
(122370 KB)
Adibu.Odkrywam.Tajemnice.Przyrody_forl.part4.rar
(46080 KB)
Adibu.Odkrywam.Tajemnice.Przyrody_for.part2.rar
(203776 KB)
Inne foldery tego chomika:
000 CHOMIK MISDESCARGAS 30 IX 2017
0000 CHOMIK MISDESCARGAS 30 IX 2017
01,SEXY FOTO ZIPY
01.PORNOLKI MOJE ULUBIONE ORAZ 118 ZIPÓW PORNOLKÓW
02.Materiały dla przyjaciól z ptt
Zgłoś jeśli
naruszono regulamin