b42(1).pdf

(126 KB) Pobierz
BIULETYN INFORMACYJNY
ODDZIAŁU
WARSZAWSKIEGO PTT
im. Mieczysława Karłowicza
Nr 42 (5)
Warszawa, październik 2010 r.
Wracamy do poprzednich terminów, czyli spotykamy się w 1 i 3 czwartek miesiąca
o godzinie 18-tej, jak zwykle w gościnnych progach Muzeum Ziemi.
Następne spotkanie 21 października
.
Zarząd O/W PTT
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Komunikat Sekcji Turystycznej Oddziału Warszawskiego PTT
Sekcja Turystyczna O/W PTT zaprasza w dniu 24 października na wycieczkę pieszą
„Jesiennymi tropami” po Puszczy Kampinoskiej. Trasa ok. 22 km. Zbiórka o godz. 8:30 na
pętli autobusowej Górczewska aut. 719. Odjazd godz. 8:40. Będą potrzebne bilety 40
minutowe na II strefę.
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------
ROZMAITOŚCI GÓRSKIE
Odszedł Zdzisław Dziędzielewicz-Kirkin
21 września w Gliwicach zmarł Zdzisław Dziędzielewicz-Kirkin - taternik, alpinista,
narciarz wysokogórski, ratownik TOPR, przewodnik tatrzański. Miał 94 lata.
Urodził się 25 września 1916 roku we Lwowie. Z zawodu był inżynierem
mechanikiem, ale całe swoje
życie
związał z górami. Był taternikiem, alpinistą,
narciarzem wysokogórskim, ratownikiem TOPR, przewodnikiem tatrzańskim,
działaczem harcerskim,
żołnierzem
AK, członkiem Honorowym Polskiego Związku
Alpinizmu, Klubu Wysokogórskiego w Gliwicach i Polskiego Towarzystwa
Tatrzańskiego.
Turystykę zaczął uprawiać w 1929 roku, a od 1936 roku rozpoczął się wspinać. W
Tatrach był prekursorem stosowania techniki sztucznych ułatwień. Jako jeden z
pierwszych pojawił się w kasku. Przeszedł wiele nowych dróg i wariantów. Wspinał
się również w zimie, dokonując m.in. pierwszego zimowego wejścia
Żlebem
Dr?gea
na Granaty. W 1957 roku brał udział w pierwszej po wojnie polskiej wyprawie na
Kaukaz, gdzie stanął na wschodnim szczycie Elbrusa. W latach 60. kilkakrotnie
wyjeżdżał w Alpy i Dolomity. Przeszedł tam wiele dróg skalno-lodowych. W 1972
roku ponownie wspinał się na Kaukazie. Pasją Zdzisława Dziędzielewicza było
również narciarstwo wysokogórskie. Mocno zaangażował się w działalność
szkoleniowo-wychowawczą. Był wykładowcą, instruktorem, kierownikiem kursów
taternickich, a także instruktorem narciarskim PZN. Członkiem KW PTT i ochotnikiem
TOPR został w 1945 roku. Był współzałożycielem KW PTT w Katowicach, Grupy
Alpinizmu Sekcji Turystycznej AZS w Gliwicach, a następnie KW w Gliwicach.
1
W różnych czasopismach ogłaszał artykuły na tematy turystyczne, taternickie,
alpinistyczne, ratownicze i przyrodnicze. Zdzisław Dziędzielewicz-Kirkin zmarł 21
września w Gliwicach, na cztery dni przed ukończeniem 94 roku
życia.
Został
pochowany w rodzinnym grobie na cmentarzu przy ul. Nowotarskiej w Zakopanem.
Chronione symbole Tatr
Monitorowanie zwierząt w Tatrach przy pomocy nowoczesnych urządzeń
i badania genetyczne, to niektóre działania ochronne w ramach akcji „Milka.
Razem dla Tatr”. Pieniądze na ochronę niedźwiedzia,
świstaka
i kozicy –
symboli Tatr pochodzą od producenta czekolady Milka.
„Milka” i naukowcy z Tatrzańskiego Parku Narodowego rozpoczynają kolejny etap
akcji „Milka. Razem dla Tatr”. Został już opracowany szczegółowy plan, związany z
ochroną niedźwiedzia,
świstaka
i kozicy, a także badaniami i edukacją.
Przypomnijmy,
że
zwierzęta te zostały symbolami tatrzańskiej przyrody, a wybrali je
w głosowaniu internauci. Producent czekolady przekazał 1 mln zł na ich ochronę.
Eksperci TPN dla każdego ze zwierząt, które zostały uznane za symbol Tatr opisali
już potencjalne zagrożenia oraz zaproponowali szereg działań, które w przyszłości
pomogą te zagrożenia zminimalizować. – Jeśli chodzi o zwierzęta, to nasze
działania mają charakter tzw. ochrony biernej. Oznacza to,
że
nie ingerujemy
bezpośrednio w przebieg naturalnych procesów. Zwierzęta są częścią przyrody i
same muszą sobie poradzić z siłami natury. Ale muszą mieć do tego odpowiednie
warunki, czyli spokój i przestrzeń do
życia
– tłumaczy Paweł Skawiński, dyrektor
TPN. Przyrodnicy przeprowadzą obserwacje, które będą polegały na
monitorowaniu liczebności oraz stanu zdrowotnego zwierząt. Jest to ważne m.in.
przy walce z kłusownictwem. Pracownicy parku zostaną wyposażeni w dobry sprzęt
optyczny lornetki i lunety wysokiej jakości, które umożliwiają prowadzenie
obserwacji w terenie trudnodostępnym lub warunkach ograniczonej widoczności.
Otrzymają też aparaty fotograficzne najnowszej generacji, wyposażone w czujnik,
który pod wpływem ruchu nagrywa krótki film. Pozwolą one na zrobienie filmu lub
zdjęcia również nocą, bez konieczności używania lampy błyskowej, która niepokoi i
płoszy zwierzęta. Kolejnym wyposażeniem zakupionym ze
środków
producenta
czekolady
noktowizory
i
kamery
termowizyjne.
Aby zapobiegać zbliżaniu się niedźwiedzi do schronisk oraz innych obiektów, TPN
zostanie wyposażony w nowe ogrodzenia elektryczne, które zastąpią
dotychczasowe,
już
mocno
wysłużone.
TPN zamierza też monitorować drogę Łysa Polana-Polana Palenica-Włosienica-
Morskie Oko. Zaparkowane auta na poboczach i nocne „rajdy” samochodowe
uniemożliwiają migrację niedźwiedzi w tym rejonie. W ramach monitoringu zostaną
zakupione urządzenia, które automatycznie będą liczyć pojazdy. – Jeśli okaże się,
że
liczba samochodów wjeżdżających w ciągu dnia różni się od liczby wydanych
zezwoleń, lub,
że
zwierzęta są niepotrzebnie niepokojone w nocy, wprowadzimy
skuteczniejsze metody zarządzania ruchem na tych drogach – zapowiada dyrektor.
Środki
przekazane przez „Milkę” będą też wykorzystane na badania genetyczne
niedźwiedzi, które pomogą dokładnie oszacować liczebność tych drapieżników w
Tatrach Polskich. W ramach działań edukacyjnych zostanie wznowiona książka
„ON, czyli prawie wszystko o tatrzańskim niedźwiedziu”. Powstaną też krótkie filmy
o każdym z wybranych zwierząt. Będą emitowane na panelach LCD,
zlokalizowanych w najbardziej uczęszczanych przez turystów miejscach. Będą też
2
pokazywane komunikaty o aktualnych warunkach na szlakach turystycznych,
prognoza pogody i obraz znad Morskiego Oka.
Gdy sucho w gardle
Około 60 sekund zajmuje wyprodukowanie butelki wody mineralnej.
Krościenko – serce Pienin. To tu od 14 lat działa jedyna na Podhalu rozlewnia wody
mineralnej. Niewielka miejscowość, licząca zaledwie 6,5 tys. mieszkańców, od XIX
wieku słynęła z czystej i dobrej wody, którą chorym podawano w klinikach i szpitalach
we Lwowie i Krakowie. Zachwycano się nią w Wiedniu. Kto ją odkrył? Henryk Gross
– inwestujący w ziemię miejscowy dziedzic, który w 1827 r. kupił od jednego z górali
grunt ze zdrojami „Anna” (dziś „Stefan”) i „Michalina”. Dwa lata później postawił na
nim zakład zdrojowy z rozlewnią. Zyskując zgodę na wysyłkę wody i jej sprzedaż,
zaczął jej „masową” produkcję. Sława krościeńskiej wody powoli rosła. W 1864 roku
„wyekspediowano” 25 tys. napełnionych nią butelek. Dziś tradycję tę kontynuuje
Rozlewnia Wody Mineralnej „Kinga Pienińska”. W szczycie sezonu z linii
produkcyjnych
schodzi
4
mln
litrów
w
ciągu
miesiąca.
Wodę z Krościenka, której ujęcie znajduje się wysoko w górach, kupić można we
wszystkich marketach w Polsce. Wysyłana jest także do Londynu, Chicago i na
Florydę. Częstowani są nią goście w hotelach Sheraton, Westline oraz kolarze
startujący
podczas
Tour
de
Pologne
(oficjalna
woda
sportowców).
Mimo
że
krościeńska rozlewnia jest
średniej
wielkości (obecnie pracuje 50 osób),
dobrze sobie radzi. – Niewiele osób wie,
że
na polskim rynku ulokowały się wszystkie
światowe
koncerny, które przejęły największe nasze rozlewnie – mówi Stanisław
Głuc, prezes rozlewni. – Popularna Kropla Beskidu jest produkowana przez koncern
Coca Cola,
Żywiec
Zdrój to produkt Danona, a Nałęczowianka – Nestle. Rodzimych
produktów, typowo polskich, jest coraz mniej. A wielkie koncerny to wielkie pieniądze
– na reklamę, marketing. Często małe firmy z nimi przegrywają.
– Woda jest najtańszym produktem na rynku. Polska, mimo małych zasobów wody
pitnej, nie odstaje od innych państw – przekonuje Głuc. – Często wody, które pijemy,
są uzdatniane, przechodzą wiele skomplikowanych procesów, mimo
że
powinny być
brane prosto z ujęcia. Nasza woda z ujęcia
św.
Kingi nie widzi nawet pompy – spływa
pod własnym ciśnieniem do rozlewni. Kilka miesięcy temu smak krościeńskiej wody
docenił niezależny Międzynarodowy Instytut Smaku i Jakości z siedzibą w Brukseli,
który składał się ze 100 szefów kuchni i 10 sommelierów. Pieniński produkt został
nagrodzony
i
uhonorowany
tytułem
„Wybitny
Smak”.
Czy zastanawiałeś się kiedyś, jak wygląda produkcja wody? Na napełnienie nią
butelki, jej zakręcenie oraz naklejenie etykiety potrzeba około 60 sekund. Woda
schodząca z linii produkcyjnej jest zafoliowana w zgrzewki i gotowa do zabrania.
Polacy wciąż piją niewiele wody. Dorosły mężczyzna wypija jej około 60 litrów
rocznie, o połowę mniej, niż Francuz czy Niemiec. I prawie jedną trzecią z tego, co
Włoch. Każdy z nas dla zdrowia powinien wypijać codziennie od 2 do 3 litrów wody,
by organizm (który aż w 70% się z niej składa) mógł sprawnie funkcjonować.
Dlaczego? Płyny w naszym organizmie pełnią przede wszystkim rolę
rozpuszczalnika, biorą udział w transportowaniu składników odżywczych do komórek
3
oraz usuwaniu produktów przemiany materii. Jaką wodę najlepiej pić? Najzdrowiej tę
z niską zawartością sodu, gdyż w diecie każdego z nas jest go za dużo. Przyczyną
jest sól kuchenna, czyli chlorek sodu, którą zjadamy z wędlinami, serem czy
pieczywem. Tymczasem podwyższony poziom jonów sodu jest m.in. przyczyną
wysokiego ciśnienia, chorób nerek oraz kumulowania wody w organizmie, a więc
obrzęków.
Wilczy apetyt
Prawie 300 owiec rozszarpały wilki w tym sezonie na Podtatrzu.
Sezon wypasowy owiec już się skończył i w nadleśnictwach Nowy Targ i Krościenko
hodowcy owiec oraz bacowie liczą poniesione straty.
Wilki poturbowały lub rozszarpały prawie 300 owiec (ponad 150 sztuk w
nadleśnictwie nowotarskim i ok. 130 zwierząt w nadleśnictwie Krościenko).
Konsekracja cerkwi w Komańczy
Parafia Prawosławna p.w. Opieki Matki Bożej w Komańczy a w
jej imieniu proboszcz ks. Marek Gocko oraz Przewodniczący
Komitetu Odbudowy Cerkwi ks. prot. Julian Felenczak
zapraszają na
uroczystości konsekracji odbudowanej po
pożarze cerkwi
oraz na
święto
parafialne Opieki Matki Bożej,
które odbędą się w dniach 13-14 października 2010 r. w
Komańczy.
13.10 o godz. 10 poświęcenia ołtarza i konsekracji cerkwi dokona metropolita Sawa
następnie odprawiona zostanie uroczysta Masza
Św.
Wieczorem zacznie się
całonocne
czuwanie
(Wsenoczne
Bdinije)
w
cerkwi.
14.10 o godz. 10 Msza
Święta,
zaś o godz. 15 wstępy zespołów folklorystycznych.
Nowości wydawnicze
"Wysowa - przewodnik, gawęda"
to nowa pozycja wydawnicza
autorstwa Andrzeja Jaczewskiego i Pawła Ptaszewskiego. Całość
utrzymana w swobodnym klimacie, pisana językiem prostym i
potocznym. Zawiera dokładne opisy zarówno dzisiejszej, rozwijającej się
i piękniejącej w oczach Wysowej jak i opisuje jej burzliwe i tragiczne
dzieje.
.
"Krajobrazy nieistniejących wsi"
autorstwa Stanisława Kłosa to
pasjonująca opowieść o ludnych niegdyś siołach, unicestwionych wskutek
tragicznych powojennych wydarzeń na południowo-wschodnich rubieżach
Polski. Po wielu z nich pozostały tylko nazwy na mapach, inne przetrwały
zaledwie jako reliktowe osady...
Oprac. i red. Zbigniew Muszyński
4
Zgłoś jeśli naruszono regulamin